Zjawiński trafił do Legii w bieżącym oknie transferowym. Napastnik powrócił do warszawskiego klubu, którego jest wychowankiem, po siedmiu latach. Dla atakującego był to drugi występ w pierwszej drużynie "Wojskowych".
- Jak oceniam moją bramkę? To był gol typowo w moim stylu - głową, po dośrodkowaniu. Na pewno bardzo mnie ona cieszy. Czy otworzy ona worek z golami? Zobaczymy, mam nadzieję, że tak będzie. Pierwszy gol jest najważniejszy dla napastnika w nowym klubie. Mogłem go strzelić już tydzień temu, ale niestety się nie udało. Bardzo mnie to cieszy, że dziś już padł ten gol. Mówiąc szczerze, to może nawet bardziej cieszę się z tego, że zdobyłem właśnie na tym stadionie, a nie w Szczecinie. Zdobycie bramki na Łazienkowskiej było marzeniem dziecka z akademii, który zawsze chciał tutaj wystąpić i strzelić gola. Cieszę się, że to się udało - powiedział po meczu o swoim pierwszym trafieniu Zjawiński.