Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Relacja z trybun: Powrót Starucha na trybuny

wtorek, 11 sierpnia 2026 07:00 galeria wideo
Relacja z trybun: Powrót Starucha na trybuny
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com
0

Drugi wyjazd w sezonie 2026/27 przypadł nam do Kielc - podobnie jak przed rokiem w okresie wakacyjnym. Jak zwykle, ze względu na niewielką jak na nasze potrzeby, pojemność sektora gości, klatkę wypełniliśmy do ostatniego miejsca, a chętnych na wyjazd było znacznie więcej. Był to pierwszy wyjazd po rocznej przerwie, w którym mógł uczestniczyć "Staruch". A wszystko za sprawą ułaskawienia ze strony Prezydenta RP, Karola Nawrockiego, dzięki któremu anulowany został jeden z najbardziej zj...nych zakazów stadionowych w naszym kraju. Co oczywiście mocno nie spodobało się "Tuskowym" poplecznikom. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

 

W kierunku Kielc udaliśmy się samochodami, startując na niespełna 5 godzin przed rozpoczęciem meczu. Na Kielecczyźnie policja poprowadziła nas nieco inaczej niż zwykle, by nie blokować trasy dojazdowej przez miasto. Przez co jednak musieliśmy nadrobić kilkanaście kilometrów. Na parking przy sektorze gości dotarliśmy ok. 50 minut przed pierwszym gwizdkiem. Dzięki naprawdę sprawnemu wpuszczaniu do klatki zdecydowana większość naszej grupy zdołała zająć miejsca na trybunach jeszcze przed rozpoczęciem meczu. Z dopingiem poczekaliśmy aż wszyscy na stadion wejdą i ostatecznie doping rozpoczęliśmy w 14. minucie gry. W sektorze gości wywiesiliśmy 9 flag: Mocno Legia, Jesteśmy waszą Stolicą, Legia, Teddy Boys 95, WFH, czaszka, Legijni Patrioci, Legia UZL, Radomiak.

 

Wcześniej mogliśmy zobaczyć oprawę przygotowaną przez "Scyzoryków". Koroniarze wykupili większość biletów na to spotkanie - do kompletu zabrakło niewiele. Wejściówki na młyn rozeszły się najszybciej i skończyły się 2 dni przed meczem. Dodatkowo kielczanie zapowiedzieli selekcję na środku młyna, gdzie miało nie być miejsc dla kobiet i dzieci. Choreografia przez nich przygotowana nawiązywała do 25-lecia grupy mocnych wrażeń - Young Boys '01. Korona zaprezentowała malowaną sektorówkę przedstawiającą zamaskowanych kibiców trzymających szalik "Young Boys", widoczne było także logo grupy z wpisanym charakterystycznym "h", oraz dopiskiem "25-lat", a także spory napis "Hooligans" (stylizowany wg Ultras Korona na "Hollywood"). Ponadto transparent "Różne plany i scenerie, zawsze dla niej! Zawsze dzielnie!". Po chwili zza trybuny niebo rozświetliły odpalone fajerwerki, a potem na koronie trybuny za bramką zapłonęło kilkadziesiąt rac.

Korona Kielce - Legia Warszawa oprawa ultras kibice race,mecz-3644
fot. Woytek / Legionisci.com

Kiedy sektorówka zjechała, na górze młyna wisiała do góry kołami zdobyta przez Koronę (po wyjeździe Radomiaka do Katowic) flaga "Religia Której Strzeżemy", która po chwili spłonęła. Następnie nieco niżej koroniarze zaprezentowali swoją flagę na wzór płótna radomian "Miłość Której Strzeżemy". Z naszej strony nie mogło zabraknąć sporej ilości bluzgów pod adresem Korony. Zresztą wzajemnych uprzejmości było sporo, i to z obu stron.

 

Naszą obecność zaznaczyliśmy głośnym "Jesteśmy zawsze tam...", które pokazało konkretną moc. Jako, że ostatnimi czasy różne k... nękają naszych braci, na samym początku dopingu skandowaliśmy "Ch... z zakazami, hej Legio jesteśmy z Wami!" oraz "Zawsze i wszędzie...". Pozdrawianie zgód, rozpoczęliśmy nieprzypadkowo od Radomiaka, którego płótno wisiało z boku sektora, doskonale widoczne dla kibiców gospodarzy z trybuny prostej, którzy napinali się przez całe spotkanie. "Legia i Radomiak, Radomiak i Legia" - śpiewaliśmy w trakcie meczu. A tymczasem na murawie już w 28. minucie spotkania, nasi gracze strzelili bramkę, co oczywiście wywołało sporą radość w naszych szeregach.

 

Korona tego dnia mocno napinała się względem naszej zgody, wywieszając m.in. transparent (w I rundzie PP Korona II zagra z Radomiakiem) "Choć z aut do nas wyjść nie chcecie, to na puchar tu wejdziecie :)". Z naszej strony usłyszeli hasła przypominające sytuację z 2009 roku - "Chyba już zapomnieliście, na turnieju flag strzegliście" oraz "Kielecki geju, jak strzegłeś flag na turnieju?!". Dodajmy, że flagi Korony spłonęły przy Ł3 w 2012 roku. Oczywiście nie brakowało także "tradycyjnych" bluzgów pod adresem "Scyzorów" - "Pier... cię kielecki psie", czy "Żółto-czerwona kielecka k... Korona".

Korona Kielce - Legia Warszawa kibice sektor gości,mecz-3644
fot. Woytek / Legionisci.com

Gospodarze dążyli do wyrównania, a kiedy ich gracze trafili w poprzeczkę, miejscowi przeżywali to niesamowicie. "Taki ch..., taki ch...!" - skandowaliśmy w ich kierunku. W drugiej połowie pirotechnika pojawiła się w sektorze gości. Po odliczaniu, kielecka klatka rozświetliła się blaskiem kilkudziesięciu rac oraz stroboskopów, a fanatycy z Łazienkowskiej ryknęli naprawdę głośno "Gdybym jeszcze raz...". To na pewno jeden z głośniejszych momentów w naszym wykonaniu w sobotni wieczór. Trzeba przyznać, że nasza wokalna postawa przez całe spotkanie stała na bardzo dobrym poziomie. Nad czym oczywiście czuwał "Staruch", nie pozwalając ani na moment zejść poniżej poziomu godnego Legionisty. W końcówce, po tym jak miejscowi doprowadzili do wyrównania, w końcówce przez kilka minut śpiewaliśmy "Nie poddawaj się, ukochana ma...". Ostatnich kilkanaście minut dopingowaliśmy bez koszulek.

Korona Kielce - Legia Warszawa palona flaga Radomiaka
fot. Woytek / Legionisci.com

I choć nasi gracze nie zdołali odmienić losów spotkania (trudno to zrobić oddając jeden celny strzał przez 90 minut), to widać było, że dawali z siebie maksa. Kiedy po meczu podeszli pod nasz sektor, zostali nagrodzeni brawami. "Legia walcząca, Legia walcząca do końca" - krzyknęliśmy w ich kierunku. Później zaś, jako, że dwie osoby z legijnego sztabu miały urodziny, zaśpiewaliśmy ("Marek, Sebek - to jest dla Was") im gromkie "Sto lat!". Kiedy kielczanie opuszczali swoje trybuny, było jeszcze trochę wzajemnych uprzejmości. My zaś po raz kolejny pozdrawialiśmy naszych przyjaciół z Radomia.

Korona Kielce - Legia Warszawa Staruch
fot. Woytek / Legionisci.com

Nieco ponad 30 minut po końcowym gwizdku sędziego, mogliśmy opuścić stadion i udać się do naszych pojazdów. W eksporcie policji zostaliśmy wywiezieni z miasta tą samą drogą, którą przybyliśmy i dość sprawnie wróciliśmy do stolicy. W najbliższy piątek przy Łazienkowskiej gościć będziemy naszych przyjaciół z Radomiaka.

Frekwencja: 14 561
Kibiców gości: 766
Flagi gości: 9

Autor: Bodziach

Podaj ten news dalej:
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość