Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja prasowa

Papszun: Trudno powiedzieć, jak zagra Górnik

środa, 28 października 2026 14:07
Papszun: Trudno powiedzieć, jak zagra Górnik
Marek Papszun | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
RedakcjaLegionisci.com
2
Czytaj nas w Google

- Po głębszej analizie powtórzę to, co mówiłem wcześniej, bylibyśmy niezadowoleni z remisu z Lechem, a przegraliśmy. Pracujemy zawsze tak samo, jesteśmy konsekwentni i rzadko przegrywamy. W związku z tym wczoraj zawodnicy spodziewali się, że odprawa będzie wyglądała inaczej, w kontekście analizy pomeczowej i tego, jak to wybrzmi, jaki będzie ton odprawy. Myślę, że wielu było zaskoczonych, bo ja nie oceniam wyniku, tylko grę. To była odprawa w pozytywnym tonie, docenienie wysiłku, gry i jakości widowiska, które stworzyliśmy - mówi przed meczem z Górnikiem Zabrze trener Legii Warszawa, Marek Papszun.

- Czasami w meczach bywa dużo przypadkowości. Tutaj taka była, bo moi zawodnicy w decydujących momentach przy obu bramkach się pośliznęli. Oczywiście nie tylko to zadecydowało o utracie bramek, ale finalnie, gdyby się nie pośliznęli, to bramki by nie padły. Piłkarze Lecha w emocjach zapomnieli, że padał deszcz, i mówili o tym, że nie podlaliśmy boiska. Nie zawsze źle dobrane buty powodują upadek. Czasem są inne elementy. To pokazuje, ile szczęścia miał przeciwnik. Podobnie było w kontekście słupka Piątkowskiego. To często decyduje o wyniku. Jeśli nie mieliśmy farta w jednym meczu, to będziemy go mieli w innym. W grę wchodzą przecież też kontrowersje sędziowskie. Mówiło się, że były takie w poprzednich meczach, teraz też była mocno kontrowersyjna sytuacja, ale na korzyść przeciwnika. W tym dniu dużo rzeczy sprzysięgło się przeciwko nam, ale takie dni się zdarzają. Jeśli konsekwentnie dobrze pracujesz, masz plan i się rozwijasz, to długofalowo przyniesie efekty. 

- Dla mnie ważniejsze są zachowania zespołu i zawodników, żeby odebrać piłkę, a nie przerwać akcję. To kluczowe. Tutaj tego nie zrobiliśmy. Jeśli nie możesz odebrać piłki, to powinieneś przerwać akcję. Ale to też nie jest jeszcze problem, bo bardzo dobrze odbudowujemy ustawienie i zamykamy pole karne, a tutaj też tak było. Nie uniknęliśmy błędów, zawodnicy o tym wiedzą. Musimy się lepiej zachować indywidualnie.

- Atmosfera nie jest super, ale ten mecz już przeanalizowaliśmy i myślimy tylko o spotkaniu z Górnikiem. 

Wypowiedź trenera Frederiksena

- Słyszałem, co powiedział Niels Frederiksen po meczu z Lechem. To budzi niesmak, a nie emocje. Każdy oceni to po swojemu. My jako środowisko piłki nożnej musimy sobie odpowiedzieć, czy mamy do siebie szacunek. Wyobraźmy sobie, że jestem trenerem w Danii i coś takiego dzieje się w szatni. Co się ze mną później dzieje? To jest też pytanie, jak to jest odbierane i postrzegane przez środowisko.

- Wszystko jest w porządku, jeśli mamy szacunek, ale emocje też są potrzebne. To branża trochę artystyczna, trzeba wyzwolić emocje, ale nie może brakować szacunku. Bo jak ktoś nie ma do mnie szacunku, to ja też go nie mam. Z mojej strony nie było braku szacunku do innych, jeśli nie zostałem sprowokowany.

 

Adamski niepewny

- Problem zdrowotny ma Rafał Adamski. Będziemy walczyć, żeby był gotowy na mecz z Górnikiem. Pozostali są w pełni dyspozycji.

Mecz z Górnikiem

- To będzie bardzo trudne spotkanie. Zespół jest bardzo dobrze zorganizowany, ma plan na każdy mecz. Dużo trudniej jest przygotować się do tego meczu niż do meczu z Lechem. Musimy dobrze wykorzystać ten krótki czas i przygotować się na trudne spotkanie.

- Nie patrzę na to, że Górnik grał dogrywkę. Trener Gasparik bardzo dobrze zarządzał meczem, zrobił trzy podstawowe zmiany już po przerwie. Nie upatrujemy swojej przewagi w zmęczeniu rywala.

Występ Fukudy

- Moje podejście jest zawsze takie samo. To debiutant, zawsze przychylniej na nich patrzymy, bo są emocje, bo to duży mecz. To był jednak średni występ, nic specjalnego nam nie dał, a miał sporo piłek w trzeciej tercji. To było przyzwoite dośrodkowanie, ale inne były słabe. Musi zachować się lepiej, wygrać pojedynek, przerwać akcję. Ale była energia i dobre nastawienie, to na plus. Bramka Wjunnyka to też plus. Wierzymy, że oni będą grali coraz lepiej, a czas będzie pracował na ich korzyść.

Kacper Urbański

- Cieszę się, że się spotkamy, bo rozstaliśmy się w bardzo dobrych relacjach. To była wspólna decyzja, żeby poszukać dla niego nowego środowiska, bo czasem tak jest w piłce, że komuś ciężko jest się odnaleźć w jakimś środowisku. Podobnie było z Miletą Rajoviciem. Urbański dostał dużo szans. Można było poszukać mu innej pozycji, ale tutaj była duża konkurencja.

- Życzę mu powodzenia w karierze, żeby się rozwijał. Obecnie wyróżnia się w Górniku, trener na niego stawia, a on odpłaca trenerowi za zaufanie. Życzę mu powodzenia, ale nie w najbliższym meczu. Jeśli widzimy, że nie mamy planu, pomysłu, to nie trzymamy zawodnika na siłę, tylko szukamy rozwiązania. Jak widać, tutaj rozwiązanie było korzystne dla zawodnika.

O trenerze Gaspariku

- Mamy zupełnie inne podejście do bronienia, przede wszystkim. Widać jego ogromną pracę w kontekście przygotowania do meczu i poszczególnych rywali. Dzisiaj powiedzieć, jak gra Górnik, to nie takie proste - trzeba byłoby obejrzeć jakiś trening. To będzie trudne, bo oni wczoraj grali, więc z treningami jest ciężko.

- Graliśmy ze Spartakiem Trnava, gdy on tam trenował. To były trudne spotkania, takie na styku. Już wtedy było widać bardzo dobre przygotowanie taktyczne i mentalne. To trzeba umieć połączyć. Ja to widzę w Górniku. Nie ma zawodnika, który byłby niezdyscyplinowany i niezaangażowany w to, co robi. Nawet nowi zawodnicy prezentują te wartości i zasady, które trener wpaja zespołowi.

Podaj ten news dalej:
Komentarze (2)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość