- Ostatni raz Legia straciła 4 bramki u siebie 8 lat temu. To nie jest proste, żeby osiągnąć taki wynik przy Łazienkowskiej. Tym bardziej szacunek dla drużyny. Wszystko funkcjonowało na dobrym poziomie. Dobrze prezentowaliśmy się z piłka, bez piłki. To był taki kompleksowy mecz. Owszem, było słabiej przy stałych fragmentach gry Legii, w których gospodarze są mocni. Jednak to wciąż tylko jedno zwycięstwo. Nadal kręcimy się w strefie spadkowej. Dziś jest radość, ale jutro czeka nas praca do meczu z Widzewem - powiedział po wygranej na Legii Dawid Szwarga, trener Rakowa.
Szwarga: To nie był pojedynek Papszun - Szwarga
Rywalizacja z Markiem Papszunem?
- Nie wiem czy teraz będziemy mówić o zespole Dawida Szwargi, komputerowca, destruktora czy kogokolwiek innego. Nazywajcie to jak chcecie. To nieistotne. Dziś pierwszy raz pokonałem Marka Papszuna. Jednak to nie był pojedynek Papszun - Szwarga, tylko Legia - Raków. Gdybym mówił inaczej, to świadczyłoby o moich kompleksach. A tak nie jest. Piłkarze dźwignęli temat, mieli odwagę i swobodę z piłką. Chcę, żebyśmy tak grali w kolejnych meczach, żeby był ten balans w grze.
Postawa Kwiatkowskiego
- Oliwier Kwiatkowski miał dobre wejście zarówno przez pryzmat strzelonych bramek, ale też jak pracował. Robił to wybitnie. Szczególnie w obronie. Widzieliśmy, ze gaśnie, więc zszedł z boiska, a chcieliśmy dalej grac intensywnie. Stąd ta zmiana. Czy obawiałem się, że podoła? Na pewno był dobrze przygotowany do założeń w obronie. To poniekąd dzięki pracy Łukasza Tomczyka w Polonii Bytom. Wiem, że zrobi swoją podstawę, a jak będzie lepiej prezentował się z piłką, tym lepiej dla niego. Mamy kilku młodych, ambitnych zawodników w kadrze i wiem, że potrzebują minut, żeby się budować. Tym bardziej cieszę się, że Oliwier wykorzystał swoją szansę.
Zmiana Rakowa z meczu na mecz
- Nie mam przepisu na metamorfozę zespołu. Dobrą diagnozę zrobił trener Kaczmarek mówiąc, że drużyna nie jest przygotowana do sezonu pod kątem intensywności gry. Do tego dochodzi organizacja, dobór składu i to jest ważne. Czasami ciężko jest wybrać mając nadmiar zawodników. Trzeba zachować spokój i konsekwencję. Mniej zmian, roszad jest kluczem. Zespół znajduje i będzie to robić, taką mam nadzieję, że cieszy się grą.
Dodatkowy dzień wolnego
- Po tym zwycięstwie jeden zawodnik miał odwagę i się odezwał przed całą drużyną. Tym sposobem wywalczył jeden dzień wolnego ekstra dla całego zespołu.
